Obudził mnie budzik dzwoniący w telefonie.Otworzyłam oczy i podniosłam się do pozycji siedzącej.Wygrzebałam telefon z pościeli i sprawdziłam,która godzina.Była 6:30.Podniosłam się z łóżka i wzięłam z krzesła ten zestaw(zamiast swetra była ta bluza)i bieliznę po czym skierowałam się do toalety.Wzięłam szybki prysznic,ubrałam sie w naszykowane wcześniej ubrania i umyłam zęby.Zrobiłam lekki makijaż po czym psiknęłam się perfumami.Wyszłam z toalety i spakowałam do jednej z walizek kosmetyczkę.Dziś wraz z Magdą,Dominiką i Anią lecimy do Londynu do brata Magdy.Dziewczyny łudzą się,że może spotkamy tam chłopaków z 1D.Ja w to jakoś za bardzo nie wierzę bo w końcu Londyn jest duży.Jestem ich fanką i chcę ich spotkać ale wydaje mi się,że będzie to możliwe dopiero gdy przyjadą na koncert do Polski.Chwyciłam swój telefon i schowałam go do kieszeni bluzy.Złapałam walizki i zniosłam je na dół.W kuchni siedzieli moi rodzice.
- cześć wam-powiedziałam na wejściu.
- cześć córeczko-odpowiedział tata i podniósł głowę znad gazety.Usiadłam na krześle na przeciwko niego i zabrałam się za jedzenie jajecznicy.
- co?
- no nic.Będzie nam ciebie brakować.
- oj tatku.Przecież nie jadę tam na zawsze.
- co my będziemy robić we dwójkę w takim wielkim domu?-zapytała mama.
- dacie radę.
- o której mają przyjechać dziewczyny z rodzicami Magdy.?-zapytał tata
- 7:45.
- no to się pośpiesz bo jest 7:38-powiedziała mama
- o kurde.
Szybko opróżniłam talerz i napiłam się soku.Równo o 7:45 pod mój dom podjechał samochód rodziców Magdy.Tata pomógł mi z walizkami.Ojciec Magdy schował je do bagażnika..Pożegnałam się z rodzicami i wsiadłam do samochodu.Przywitałam się z dziewczynami i mamą Magdy.
- w końcu lecimy do Londynu!!!-piszczała Dominika.
- noo mówię wam mama przeczucie,ze te wakacje będą najlepsze w naszym życiu.-powiedziała Anka.
- mam nadzieje,że spotkamy chłopaków z 1D.-powiedziała Magda.
- dziewczyny Londyn jest wielki nie wydaje mi się żebyśmy miały takie szczęście i spotkały naszych idoli.
- nie mówi mi,że nie chcesz ich spotkać-Anka spojrzała na mnie groźnie.
- owszem chce ale szansa,że ich spotkamy jest jak jeden do miliona.
- może nam się poszczęści-powiedziała Magda.
- może.
Reszte drogi wszystkie siedziałyśmy cicho.Gdy dojechaliśmy pod lotnisko zabrałyśmy z bagażnika swoje walizki i pożegnałyśmy się z rodzicami Magdy.Skierowałyśmy się oddać bagaże a następnie na odprawę.Sprawdzili nam bilety i paszporty po czym przeszłyśmy przez bramkę.30 minut później zaczęli wpuszczać do samolotu.Ja siedziałam z Anką a Magda z Dominiką.
***
Lot minął nam bardzo spokojnie.Gdy wylądowaliśmy wraz z dziewczynami wyszłyśmy z samolotu i poszłyśmy odebrać swoje bagaże.Brat Magdy miał czekać na nas przed lotniskiem więc tam się skierowałyśmy.Od razu dostrzegłyśmy jej brata.Podeszłyśmy do niego i przywitałyśmy się.Spakowaliśmy nasze walizki do samochodu i pojechaliśmy do jego domu.Gdy dojechaliśmy pod jego dom wyszłyśmy i wyjęłyśmy swoje walizki.Miałam mieć pokój z Anią a Magda z Dominiką.Wraz z Anią skierowałyśmy się do wskazanego pokoju i rzuciłyśmy się na swoje łóżka.Były dwa łóżka jednoosobowe.Po 15 minutach do naszego pokoju wpadły Magda i Dominika.
- idziemy pozwiedzać Londyn idziecie z nami?-zapytała Magda.Z Anią popatrzyłyśmy na siebie i ja powiedziałam.
- możemy iść.-podniosłam się z łóżka i podeszłam do dziewczyn.Po chwili całą czwórką zeszłyśmy na dół i poinformowałyśmy Kamila,ze idziemy na miasto.Nie miał nic przeciwko ale prosił żebyśmy za późno nie wracały.Wyszłyśmy z domu i ja włączyłam w telefonie piosenkę One Direction-More Than This.Zaczęłyśmy śpiewać.Doszłyśmy do jakiejś opuszczonej plaży.Usiadłyśmy na piasku i włączyłam What Makes You Beautiful.Nagle Anka zaczęła piszczeć.
- co ci jest?-zaśmiałam się.
- patrzcie-pokazała nam palcem.Spojrzałyśmy w tym kierunku i normalnie nas wmurowało.Siedzieli tam chłopcy z 1D.
- ej bez jaj.-powiedziała Magda.
Lou pomachał do nas a po chwili cała piątka ruszyła w naszą stronę.Gdy podeszli do nas Anka mało co tam nie zemdlała.
- hej dziewczyny-powiedzieli chórem.
- cześć-odpowiedziałam.
- bardzo ładnie śpiewacie.-powiedział Liam.
- ta dzięki-wszystkie cztery spaliłyśmy cegłe.
- one sie rumienią-zaśmiał się Hazza.
- możemy się do was dosiąść?-zapytał Zayn.Anka kiwnęła twierdząco głową.Obok mnie usiadł Hazza.Aż mi się słabo zrobiło.Najbardziej z całego zespołu to on mi się podoba.
- jak macie na imię?-zapytał Niall.
- ja jestem Gabrysia.
- ja Ania.
- Magda
- Dominika.
- a my wam się chyba nie musimy przedstawiać.-zaśmiał się Liam.
- no tak.
- macie jakiś dziwny akcent-powiedział Hazza-nie jesteście stąd prawda?
- nie jesteśmy z Polski.
- to już teraz wiem czemu mówią,że Polki są najpiękniejsze-Zayn puścił oczko do Anki a ta tam prawie na zawał padła.Zaśmiałam się tylko.
- Zayn pierwszy raz przyznam ci racje.-zaśmiał się Hazza i spojrzał na mnie.Znnów oblałam się rumieńcem.
- przestańcie je zawstydzać.-powiedział Lou-nie widzicie,ze one się tu w cegły powoli zamieniają?
- mówimy tylko prawdę-powiedział Zayn.
Siedzieliśmy tam i gadaliśmy do około 19.Nagle zadzwonił telefon Magdy.Był to jej brat.
- ej dobra dziewczyny zwijamy się.Kamil kazał wracać.-powiedziała Magda.
- kto to Kamil-dopytywał Lou.
- mój brat.
- aaa. Dobra odprowadzimy was.Chyba nie macie nic przeciwko?
- nie no coś ty.
Wstaliśmy i ruszyliśmy w stronę domu brata Magdy.Gdy dotarliśmy na miejsce wymieniliśmy się wszyscy numerami telefonów i pożegnaliśmy.Weszłyśmy do domu a chłopcy poszli w swoją stronę.
- i co Gabryśka łyso ci?-zaczęła Anka-mówiłaś,ze ich nie spotkamy.
- a skąd miałam wiedzieć,że będziemy mieszkać w tej samej części Londynu co oni?Poza tym mówiłam,że możliwe,że ich nie spotkamy a nie,że na pewno.
- w sumie.
Przewróciłam tylko oczami.Weszłyśmy do domu i krzyknęłyśmy tylko głośno "jesteśmy".Po chwili zszedł do nas Kamil.
- gdzie byłyście?-zapytał
- na dworze.-odpowiedziała mu Magda.
- no co ty.Dobra idźcie się rozpakować.
Pognałyśmy pędem do swoich pokoi.Wraz z Anką padłyśmy na swoje łóżka.
- łał-powiedziała Anka.
- noo.
- kto by pomyślał,że już pierwszego dnia w Londynie spotkamy chłopaków z One Direction.
- no dokładnie.Opłacało się uczyć angielskiego.
- hahaha dokładnie.
- ej dobra ja idę się myc a potem ty okej?
- spoko.
Podniosłam swoje zwłoki z łóżka i podeszłam do walizek.Z jednej wyjęłam bieliznę i tę piżamę po czym udałam się do łazienki,która była w naszym pokoju.Wzięłam prysznic i umyłam włosy.Ubrałam się w bieliznę oraz piżamy po czym umyłam zęby i wysuszyłam włosy.Gdy wróciłam Anka siedziała na łóżku i szczerzyła się do telefonu.
- co ci?-zapytała i spojrzałam na nią dziwnie.
- piszę z Zaynem.
- taa?
- noo.
- dobra idź się myć .
Anka wstała z łóżka i zabrała rzeczy po czym zniknęła za drzwiami łazienki.
Usiadłam na łóżku i dorwałam pilot od telewizora.Włączyłam na Disney Channel.Akurat leciało Nie Ma To Jak Statek.Po 30 minutach Anka wyszła z łazienki i razem oglądałyśmy tv.W pewnym momencie dostałam sms'a.Wiadomość była od Harrego.
- kto to?-zapytała Anka.
- Harry.
Nacisnęłam"pokaż".
"śpicie?;**"
- co chce?-zapytała
- pyta czy śpimy.
"nie nie śpimy.;*"-odpisałam.
" więc co robicie?:)"
"ja i Ania oglądamy TV a reszta co robi to nie wiem;D a wy?.;P"
"też.;D co robicie jutro?:)"
" jeszcze nie wiem;D a co? :)"
Nie dostałam odpowiedzi bo zadzwonił mój telefon.Dzwonił Hazza.
- heeej-powiedziałam.
- no hej uprzedzam z góry jesteś na głośniku.
- okej.to poczekaj chwile-włączyłam głośnik żeby Ania też ich słyszała.- więc po co dzwonisz?
- co robicie juto?
- no jeszcze nie wiem.Anka co robimy jutro?-zapytałam przyjaciółkę
- a bo ja ci wiem.-odpowiedziała mi.
- to może wpadniecie jutro do nas?-zapytał Harry.
- poczekaj zapytam resztę.
- okeeej.
- MAGDA!!!!-wydarłam się.
Po chwili Magda i Dominika wpadły po naszego pokoju.
- czego się drzesz?-zapytała Magda.
- Harry pyta czy jutro do nich wpadniemy.
- w sumie czemu nie.-odpowiedziały razem.
- czyli jutro o 13 któryś z nas po was przyjedzie.-usłyszałyśmy głos Liam'a.
- okeej.Dobra ja kończę bo idę spać.Dobranoc-powiedziałam
- Dobranoc-usłyszałyśmy po drugiej stronie.Rozłączyłam się i dziewczyny wróciły do siebie a ja i Anka poszłyśmy spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz